poniedziałek, 19 października 2026

Nalewka z głogu na bogato – Doskonała na serce i nerwy.

 

Nalewka z owoców głogu.
 
Jesień to czas, kiedy natura zwalnia, a my instynktownie szukamy ciepła i domowej przytulności. Przełom października i listopada to także idealny moment, by zamknąć w szklanym słoju jedno z najcenniejszych bogactw naszych lasów i polnych miedz – owoce głogu. Choć te małe, czerwone kuleczki mogą wydawać się niepozorne, ukrywają w sobie prawdziwą prozdrowotną moc, którą od pokoleń cenili nasi dziadkowie. Dzisiaj zapraszam Was po przepis na wyjątkową, rozgrzewającą nalewkę z głogu, którą wzbogaciłem o niezwykle aromatyczne dodatki: korzenny cynamon, głębokie goździki, słodką wanilię i orzeźwiającą nutę cytryny.
 

Dlaczego warto nastawić tę nalewkę?
 
  Głogówka to nie jest zwykły alkohol – to tradycyjny, naturalny eliksir dla serca, który wspaniale wspiera układ krążenia, pomaga regulować ciśnienie krwi i koi skołatane nerwy po długim dniu. Dodatek korzennych przypraw i cytrusów nie tylko podkręca te właściwości, ale zamienia głogówkę w prawdziwą poezję smaku. Taki trunek potrzebuje kilku miesięcy leżakowania, co oznacza, że kiedy nadejdą mroźne, zimowe wieczory, zyskacie idealne, domowe lekarstwo. Przekonajcie się, jak prosto można przygotować ten luksusowy, rubinowy napój w zaciszu własnej kuchni!
 
 
🍷 Jak smakuje Głogownik? Prawdziwa uczta dla zmysłów.

  Zanim zakasasz rękawy i wyruszysz na jesienne zbiory, pozwól, że opowiem Ci, co czeka Cię po otwarciu dojrzałej butelki tego trunku. To nie jest zwykły alkohol – to pełna klasy, zmysłowa opowieść, która idealnie pasuje do trzaskającego w kominku ognia i chłodnych, zimowych wieczorów.
  Kolor. Głogownik zachwyca od pierwszego spojrzenia. W kieliszku prezentuje się niezwykle dystyngowanie – ma głęboką, bursztynowo-czerwoną barwę z ciepłymi, rubinowymi refleksami. W świetle świec mieni się niczym płynny, szlachetny mahoń. Przez bogaty dodatek miodu nalewka jest oleista, majestatycznie spływa po ściankach szkła, tworząc tak zwane „łzy”.
  Aromat. Po odkorkowaniu butelki przestrzeń natychmiast wypełnia głęboki, balsamiczny zapach. Pierwsze skrzypce gra tu słodka, ciepła wanilia przełamana korzennym akcentem cynamonu i goździków. Dopiero po chwili uwalnia się ukryty w tle, subtelny, miodowo-owocowy bukiet z delikatną, intrygującą nutą dzikich migdałów, którą trunek zawdzięcza maceracji całych pestek głogu.
  Smak. Pierwszy łyk to czysta poezja. Nalewka jest aksamitna, gładka i przyjemnie gęsta. Mdły i mączysty charakter surowego głogu całkowicie znika, ustępując miejsca głębokiej, miodowej słodyczy, która została perfekcyjnie zbalansowana rześkim, cytrusowym sokiem z cytryny. Alkohol jest tu niemal niewyczuwalny – nie piecze w język, lecz powoli i szlachetnie rozlewa się po podniebieniu, pozostawiając długi, rozgrzewający i lekko winny smak.
 
 
Kiedy najlepiej zbierać owoce głogu na nalewkę ?
  Owoce głogu na nalewkę najlepiej zbierać na przełomie września i października lub po pierwszych lekkich przymrozkach (w październiku lub listopadzie). Dlaczego warto tak dobrać termin?

 1. Dojrzałość. Owoce muszą być w pełni wybarwione (czerwone lub ciemnoczerwone) i miękkie, ale nie mogą być zgniłe, chore ani przesuszone.
 2. Wpływ przymrozków. Naturalny przymrozek lub przemrożenie owoców w zamrażarce sprawia, że tracą one część cierpkości i goryczy, a stają się słodsze i lepsze w smaku.
 3. Rada. Jeśli zbierasz owoce wcześniej (np. we wrześniu), możesz je włożyć na 2–3 doby do zamrażarki przed wrzuceniem do słoja.
 
Potrzebne akcesoria :
Szklany słój o pojemności 3–4 litrów.
Waga kuchenna. 
Wyciskarka do cytrusów i tarka do skórki.
Gaza apteczna lub worek filtracyjny.
Papierowe filtry do kawy oraz lejek.
Ciemne butelki (np. 500 ml).
Etykiety, aby opisać nalewkę.  
Składniki :
Baza owocowo-alkoholowa:
1 kg dojrzałych owoców głogu (zbieranych w czystych miejscach, po pierwszych przymrozkach lub przemrożonych w zamrażalniku)
0,5 l spirytusu rektyfikowanego (95%)
0,5 l czystej wódki (40%)
Szlachetne dodatki :
400 g prawdziwego miodu (najlepiej lipowego, akacjowego lub delikatnego miodu leśnego)
1 laska wanilii (rozcięta wzdłuż)
1 laska cynamonu cejlońskiego
2-3 goździki
1 soczysta cytryna (dokładnie wyparzona – wykorzystamy sok oraz otartą skórkę)
100 ml przegotowanej, letniej wody (do idealnego rozpuszczenia miodu)
  Rada : Nalewka ta wychodzi dość mocna, dlatego jeśli wolisz mniej % trunki zalej owoce 750 ml czystej wódki 40 % i 250 ml spirytusu 96 %. Wtedy nalewka wyjdzie łagodniejsza będzie mieć około 50 %.
Wykonanie :
  Owoce głogu dokładnie przejrzyj, odrzuć szypułki i egzemplarze zepsute. Przemyj je na sicie i dokładnie osusz. Aby alkohol szybciej i dokładniej dotarł do wnętrza mączystego miąższu owoce możesz lekko zmiażdżyć, ale nie rób z nich papki! Nie ma potrzeby usuwania twardych pestek – w całości nadadzą one nalewce głęboki, lekko migdałowy smak trunku. Przygotowany głóg wsyp do dużego czystego i suchego słoja (około 3–4 litry). Dodaj dodatki: laskę cynamonu połamaną na mniejsze kawałki, goździki, rozciętą wzdłuż wanilię oraz sok i startą skórkę z cytryny (pamiętaj, by nie ścierać białego albedo). Zalej owoce 0,5 l wódki oraz 0,5 l spirytusu. Szczelnie zamknięty słój postaw w ciepłym, jasnym miejscu na 6 tygodni. Co kilka dni energicznie nim potrząsaj. Głóg z czasem zacznie blednąć, oddając swój kolor i esencję alkoholowi. Po upływie 6 tygodni zlej powstały alkoholowy ekstrakt do osobnego naczynia i odstaw w ciemne miejsce. Usuń ze słoja cynamon, goździki i wanilię. Owoce pozostałe w słoju zalej 400 g płynnego miodu połączonego ze 100 ml letniej wody (woda ułatwi osmozę w mączystych owocach głogu). Odstaw słój na kolejne 2–3 tygodnie w ciemne miejsce, codziennie wstrząsając, aż miód całkowicie wyciągnie resztki alkoholu i połączy się z sokami. Zlej syrop miodowy ze słoja, a owoce mocno odciśnij przez czystą gazę. Połącz wcześniej zlany alkohol z uzyskanym syropem. Głogownik z racji mączystej struktury owocu bywa mętny. Odstaw go na 2-3 tygodnie do sklarowania, a następnie ostrożnie zlej czysty płyn znad osadu (dekantacja) i przefiltruj resztę przez filtry do kawy. Rozlej do butelek najlepiej z ciemnego szkła. Na butelki naklej etykiety z opisem. Trunek przechowuj w ciemnym chłodnym miejscu. Głóg uczy pokory. Głogownik nadaje się do picia po 3 miesiącach, ale prawdziwy zachwyt wzbudza po minimum 6–9 miesiącach leżakowania. Z czasem nuty wanilii i cynamonu idealnie spajają się z głogiem, tworząc trunek niezwykle gładki i dystyngowany.

 Rada : Aby uczynić nalewkę z owoców głogu jeszcze silniejszym eliksirem zdrowia, możesz wzbogacić ją o dodatki o potężnym działaniu przeciwzapalnym, immunostymulującym oraz adaptogennym.
Zamiast części miodu możesz dodać :
  Pyłek pszczeli / Pierzga (50–70 g). To absolutna bomba odżywcza i naturalny multiwitaminowy koncentrat. Dodany do nalewki potęguje jej działanie wzmacniające, przyspiesza rekonwalescencję po chorobach i doskonale wspiera odporność. Nalewka zyska dzięki niemu głęboki, specyficzny, miodowo-woskowy posmak.
  Propolis (kit pszczeli - ok. 10–15 g rozdrobnionego surowca). Najsilniejszy naturalny antybiotyk. Wykazuje potężne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. W połączeniu z alkoholem tworzy tarczę ochronną przed infekcjami sezonowymi.
Zioła i korzenie wspierające układ krążenia i nerwy :
  Świeże kłącze imbiru (2–3 cm, pokrojone w plasterki). Choć kojarzy się z rozgrzewaniem, imbir genialnie uzupełnia działanie głogu. Działa przeciwzapalnie, rozrzedza krew, poprawia krążenie obwodowe i wspiera walkę z infekcjami.
  Suszone kwiaty lawendy (1 płaska łyżeczka). Głóg tonuje serce, a lawenda uspokaja umysł. Taki dodatek wzmocni działanie wyciszające nalewki, ułatwi zasypianie i pomoże zredukować skutki chronicznego stresu.
  Korzeń arcydzięgla (1 łyżeczka suszonego korzenia). Tradycyjny składnik dawnych likierów aptekarskich. Działa silnie wzmacniająco na organizm, poprawia trawienie i wykazuje właściwości uspokajające.
Jak i kiedy dodać te składniki?
  Imbir oraz lawendę wrzuć na samym początku do słoja, aby alkohol wyciągnął z nich olejki eteryczne.
  Pyłek pszczeli, pierzgę lub propolis dodaj na etapie łączenia z miodem. Pamiętaj, że pyłek i pierzga mocno zagęszczą i zmętnią trunek, więc nalewka będzie wymagała dłuższego i bardziej starannego filtrowania przez filtry do kawy, ale jej wartość lecznicza wzrośnie kilkukrotnie. 
 
 Stosowanie naleweczki :
  Rozcieńczanie. Tradycyjne preparaty z głogu na bazie alkoholu przyjmuje się po uprzednim rozcieńczeniu. Odmierzoną niewielką ilość nalewki (1 mały kieliszek) zazwyczaj dodaje się do 1/4 szklanki letniej, przegotowanej wody i wypija po posiłku.
  Systematyczność. Związki czynne zawarte w głogu (takie jak procyjanidyny) działają łagodnie i potrzebują czasu, aby zamanifestować swoje dobroczynne właściwości. Efekty tradycyjnego stosowania obserwuje się zazwyczaj po kilku tygodniach regularnego przyjmowania.
 Okresowe przerwy. Podobnie jak w przypadku większości ziół i surowców o działaniu leczniczym, po kilku miesiącach systematycznego stosowania zaleca się zrobienie kilkutygodniowej przerwy w kuracji. Następnie kurację można powtórzyć.
Ważne środki ostrożności i przeciwwskazania.
  Ponieważ głóg wykazuje realne działanie na układ krążenia, przed rozpoczęciem jego regularnego spożywania należy wziąć pod uwagę następujące kwestie:
  Interakcje z lekami. Jest to najważniejszy aspekt bezpieczeństwa. Głóg może nasilać działanie leków nasercowych, moczopędnych oraz obniżających ciśnienie tętnicze. Osoby przyjmujące stałe leki kardiologiczne bezwzględnie powinny skonsultować chęć picia takiej nalewki ze swoim lekarzem prowadzącym, aby uniknąć gwałtownego spadku ciśnienia lub zaburzeń rytmu serca.
  Niskie ciśnienie (hipotonia). Osoby cierpiące na naturalnie niskie ciśnienie krwi powinny zachować szczególną ostrożność, ponieważ głóg może je dodatkowo obniżyć, wywołując uczucie osłabienia lub zawroty głowy.
  Zawartość alkoholu. Ze względu na bazę alkoholową, preparat nie jest przeznaczony dla dzieci, kobiet w ciąży, matek karmiących oraz osób, które bezpośrednio po spożyciu planują prowadzenie pojazdów.
 
  Najczęstsze błędy podczas przygotowywania nalewki z głogu.
 
Błędy z owocami głogu.
  Użycie niedojrzałych lub przemrożonych w złym momencie owoców. Głóg zbierany zbyt wcześnie jest cierpki i bezwartościowy. Powinien być ciemnoczerwony i miękki. Kluczowy błąd to pominięcie zamrażalnika – jeśli nie zebrałeś głogu po pierwszych przymrozkach, musisz go przemrozić w zamrażalniku przez 24-48 godzin. To niszczy garbniki, otwiera ściany komórkowe owocu i ułatwia ekstrakcję smaku.
  Nieoczyszczenie owoców. Pozostawienie resztek suchych kwiatostanów (czarnych "końcówek") oraz ogonków nadaje nalewce trawiasty, nieprzyjemny posmak. Każdy owoc trzeba przebrać i obciąć końcówki.
  Wrzucenie głogu w całości bez nakłuwania. Owoce głogu mają twardą skórkę. Jeśli wrzucisz je w całości bez uprzedniego nakłucia (np. wykałaczką) lub lekkiego rozgniecenia, alkohol będzie penetrował owoc bardzo powoli, a nalewka wyjdzie blada i słaba w smaku. Nie polecam nakłuwania, wystarczy je lekko zmiażdżyć. :)
Pułapki związane z miodem i cytryną.
  Przegrzanie miodu. Jeśli miód jest skrystalizowany i chcesz go upłynnić (lub rozpuszczasz go w ciepłej wodzie/alkoholu), nie możesz przekroczyć temperatury 40°C. Wyższa temperatura bezpowrotnie niszczy lecznicze właściwości miodu i głogu, a także zmienia profil smakowy nalewki.
  Zły dobór gatunku miodu. Użycie zbyt intensywnego miodu (np. gryczanego, lipowego lub iglastego) całkowicie zdominuje delikatny głóg i przyprawy. Do głogówki najlepiej nadaje się delikatny miód wielokwiatowy, akacjowy lub rzepakowy.
  Wrzucenie cytryny z białym albedo. Podobnie jak przy pomarańczy – wrzucenie cytryny pokrojonej w plastry razem z białą skórką wewnętrzną (albedo) zepsuje nalewkę goryczą. Używaj tylko startej żółtej skórki (zestu) i wyciśniętego soku.
Przyprawy korzenne i wanilia.
  Przetrzymanie goździków i cynamonu. Głóg potrzebuje długiej maceracji (nawet 4-6 tygodni). Jeśli zostawisz goździki i cynamon w słoiku na cały ten czas, nalewka zacznie smakować jak syrop na przeziębienie lub płyn do płukania jamy ustnej. Korzenie powinny trafić do słoika na maksymalnie 7-10 dni.
  Użycie sztucznego cukru wanilinowego zamiast prawdziwej wanilii. Sztuczny aromat "zatyka" subtelne nuty głogu i miodu. Używaj wyłącznie prawdziwej laski wanilii (przekrojonej wzdłuż), która daje głęboki, szlachetny bukiet.
Kwestie techniczne i filtrowanie.
  Zalanie miodem na samym początku. Głóg i miód stworzą bardzo gęstą barierę. Najpierw należy macerować owoce i przyprawy w alkoholu (ok. 60%), a dopiero po zlaniu płynu, pozostałe owoce połączyć z miodem, by wyciągnąć z nich resztki procentów i aromatów.
  Zaniechanie cierpliwości przy filtrowaniu. Głóg jest owocem mączystym, a miód naturalnie mętnieje. Filtrowanie tej nalewki bywa zmorą – potrafi błyskawicznie zapchać filtry do kawy. Błędem jest rezygnacja z klarowania. Nalewkę trzeba kilkukrotnie zlać z nad osadu (dekantacja) i uzbroić się w cierpliwość.
  Zbyt szybkie picie. Głogówka na miodzie z przyprawami to trunek "długodystansowy". Po przefiltrowaniu i rozlaniu do butelek powinna dojrzewać w ciemnym miejscu minimum 6 miesięcy, a najlepiej rok. Dopiero wtedy wszystkie składniki i aromaty idealnie połączą się ze sobą.
 
 Ciekawostki o głogu.
   Ciernista korona i magia ochronna. W wierzeniach celtyckich i słowiańskich wierzono, że w krzewach głogu mieszkają dobre elfy i duchy opiekuńcze. Sadzono go jako żywopłot obronny, który miał fizycznie i magicznie chronić domostwo przed złem.
  Chleb dla ubogich. Mączysty miąższ głogu sprawił, że w czasach głodu i nieurodzaju wysuszone owoce mielono i dodawano do mąki podczas wypieku chleba.
  Oficjalny lek kardiologiczny. Głóg nie jest jedynie elementem medycyny ludowej. Wyciągi z tej rośliny są oficjalnym składnikiem dziesiątek leków aptecznych i kropli nasercowych (np. Cravisol).
  Długowieczność krzewu. Krzewy głogu potrafią być niezwykle długowieczne. Wiele dziko rosnących okazów w Europie liczy sobie ponad 300–400 lat.
  Ptasia spiżarnia. Owoce głogu trzymają się na gałęziach bardzo mocno przez całą zimę, stanowiąc kluczowe źródło pożywienia dla ptaków zimujących w Polsce, takich jak gile czy jemiołuszki.
 Zastosowanie w kosmetologii. Wyciągi z głogu bogate w witaminę P doskonale sprawdzają się w pielęgnacji cery naczynkowej – wzmacniają kruche naczynka krwionośne i zmniejszają rumień.
 
Często zadawane pytania dotyczące głogu.

1. Czy pestki głogu nie są trujące w nalewce?
  Nasiona głogu zawierają śladowe ilości glikozydów cyjanogennych (podobnie jak pestki jabłek czy migdały). Jednak przy zalewaniu całych, nienaruszonych pestek alkoholem, substancje te nie przechodzą do trunku w ilościach zagrażających zdrowiu. Nadają one nalewce szlachetny, lekko migdałowy posmak. Bezwzględnie unikaj jednak blendowania lub miażdżenia owoców wraz z pestkami.
2. Moja nalewka z głogu jest bardzo mętna, jak ją idealnie sklarować?
  Głóg ma mączystą konsystencję, przez co klarowanie wymaga czasu. Najlepsza metoda to odstawienie nalewki w chłodne miejsce na miesiąc. Gdy osad zbije się na dnie słoja lub butelki, zlej czystą część za pomocą silikonowego wężyka. Pozostały osad przefiltruj przez gęste, papierowe filtry do kawy (proces ten może trwać powoli, warto często zmieniać filtry).
3. Czy zamiast świeżego głogu mogę użyć suszonego z zielarni? 
  Tak, możesz użyć owoców suszonych, jednak musisz zmienić proporcje. Suszony głóg jest pozbawiony wody, więc na ten przepis wystarczy około 400-500 g suszu. Dodatkowo w kroku z miodem warto dodać nieco więcej wody (ok. 200 ml), by odpowiednio uwodnić owoce i wyciągnąć z nich esencję. 
4. Jaki miód najlepiej pasuje do głogownika? 
  Głóg kocha miody o wyraźnym, ale nie dominującym smaku. Genialnie sprawdza się miód lipowy lub leśny wielokwiatowy. Jeśli lubisz głębokie, lekko żywiczne nuty, możesz poeksperymentować z miodem spadziowym.
5. Jak prawidłowo dawkować leczniczą nalewkę z głogu?
  Jako trunek prozdrowotny i tonizujący pracę serca, głogownik stosuje się w ilościach aptecznych. Wystarczy jeden mały kieliszek (20–30 ml) wieczorem, po kolacji. Pamiętaj, że nalewka zawiera alkohol, więc osoby z poważnymi schorzeniami kardiologicznymi lub przyjmujące leki nasercowe powinny skonsultować jej zażywanie z lekarzem.
6. Czy przed wrzuceniem do słoja muszę usuwać małe, czarne ogonki z owoców głogu?
  Dla idealnego efektu wizualnego i smakowego warto odciąć czarne pozostałości po kwiatostanach oraz ogonki. Jeśli zostawisz ich pojedyncze sztuki, nalewka się nie zepsuje, jednak większa ilość tych elementów może wnieść do trunku niepotrzebną, trawiastą nutę i sprawić, że nalewka będzie trudniejsza do sklarowania.
7. Głóg po kilku tygodniach w słoju mocno stracił kolor i zrobił się blady – czy to normalne?
  Tak, to absolutnie prawidłowy objaw! Świadczy to o tym, że proces maceracji przebiega idealnie. Alkohol doskonale „wyciągnął” z owoców cały barwnik (antocyjany), cenne flawonoidy oraz substancje lecznicze. Miąższ głogu staje się blady lub wręcz białawy, a cały piękny, głęboki kolor znajduje się teraz w Twojej nalewce.
8. Czy zamiast miodu mogę użyć zwykłego cukru lub ksylitolu?
  Możesz użyć białego lub trzcinowego cukru, jednak nalewka straci wtedy swój „królewski”, głęboki charakter oraz cenne właściwości prozdrowotne, które gwarantuje prawdziwy miód. Ksylitol lub erytrytol również się sprawdzą (szczególnie dla osób ograniczających cukier), ale pamiętaj, że zamienniki te nie wykazują tak silnego działania konserwującego i nie nadadzą trunkowi charakterystycznej, aksamitnej gęstości.
9. Moja nalewka z głogu po złączeniu z miodem zamieniła się w gęsty „żel” – jak ją uratować?
  Głóg jest owocem naturalnie bardzo bogatym w pektyny (substancje żelujące). Jeśli owoce były wyjątkowo dojrzałe, a w kroku z miodem dodano zbyt mało płynu, nalewka może mocno zgęstnieć. Aby przywrócić jej płynną konsystencję, dolej do słoja 100–150 ml czystej wódki (40%) lub wytrawnego, białego wina, dokładnie wymieszaj i odstaw na kilka dni.
10. Kiedy jest absolutnie najlepszy moment na zbiór głogu w Polsce?
  Najlepszy czas przypada na przełom października i listopada. Owoce powinny być całkowicie wybarwione na krwistoczerwony lub bordowy kolor i lekko ugniatać się pod naciskiem palców. Staraj się zbierać je w suchy, słoneczny dzień – wilgotne owoce zebrane tuż po deszczu znacznie szybciej pleśnieją podczas przechowywania.
 
 Sprawdź też inne przepisy na nalewki z owoców na moim blogu np.  Nalewka premium z mirabelek lub Domowa nalewka z pigwy z nutą pomarańczy i przypraw .
 

 Podsumowanie
  Głogownik z wanilią i miodem to idealne zwieńczenie jesiennego sezonu nalewkowego. Ten zapomniany trunek łączy w sobie wykwintny charakter z potężnym działaniem prozdrowotnym, stając się naturalnym strażnikiem naszego serca i skołatanych nerwów. Choć nakłuwanie owoców i późniejsze klarowanie wymaga odrobiny zaangażowania, chwila, w której otworzycie butelkę głębokiego, bursztynowego eliksiru w mroźny, zimowy wieczór, z nawiązką zrekompensuje cały trud.
 

 Pamiętaj : Nalewki i likiery nie służą do tego, aby się nimi upić.  Nalewki i likiery mają właściwości zdrowotne i lecznicze. Picie ich poprawia nam także nastrój i samopoczucie.
Przed podaniem nalewki lub likieru na stół możemy go przelać do ozdobnej karafki.
 Nalewka lub likier własnego wyrobu w ozdobnej butelce, to także doskonały pomysł na prezent dla naszych najbliższych !

 

 PAMIĘTAJ ! Nigdy nie siadaj za kierownicę po wypiciu alkoholu ! Bez względu na rodzaj alkoholu, jaki spożywamy, jest w nim obecna taka sama substancja, czyli C2H5OH. Tutaj możesz sprawdzić ile masz alkoholu w organizmie :  https://pijodpowiedzialnie.pl/kalkulator/

 W CIĄŻY NIE PIJĘ ALKOHOLU ! Nawet lampka czerwonego wina do obiadu może zaszkodzić Twojemu rozwijającemu się płodowi ! Twoje dziecko może odczuwać przez całe swoje życie konsekwencje Twojego wyboru. Czy warto więc poświęcić swoje dziecko dla kieliszka alkoholu ??? Tutaj dowiesz się więcej : https://pijodpowiedzialnie.pl/alkohol-a-ciaza/


  A czy Wy robiliście już kiedyś domowe przetwory lub nalewki z głogu? A może Wasze serca skradły inne leśne trunki? Napiszcie w komentarzach poniżej, jak radzicie sobie z klarowaniem mączystych nalewek i czy planujecie w tym roku wybrać się na jesienny zbiór głogu! Czekam na Wasze sprawdzone patenty i pytania – na wszystkie z przyjemnością odpowiem!

Smacznego i na zdrowie!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz